Iran jest tak niezwyklym krajem, ze az nie wiem o czym napisac. Poza tym nie mam polskich znakow, a nie lubie bez nich pisac. Facebook jest nielegalny, blogspot jest nielegalny, alkohol jest nielegalny, chodzenie bez chusty na glowie dla kobiet jest nielegalne. Nikt sie tym (prawie) nie przejmuje. Ludzie zyja normalnym zyciem, pracuja, usmiechaja sie, sa niezwykle zyczliwi, pomagaja jak moga. W kazdym domu oglada sie (nielegalna) telewizje z iranska muzyka. Zamiast alkoholu jest herbata i pomarancze. Prawie kazdy z kim rozmawiam ma jak najgorsze zdanie o rzadach islamskiego kleru. Iranczycy sa ciekawi swiata i troche im przykro, ze pazerne na rope Stany Zjednoczone pokazuja ich jako krwiozerczych terrorystow. Nie wierzcie w to. Nigdzie na swiecie nie spotkalem tak dobrych ludzi jak w Iranie.
Tym razem zamiast pisania - kilka zdjec.
 |
ulica w Teheranie |
 |
budynek bylej ambasady amerykanskiej |
 |
Nasim - kolezanka z Teheranu |
 |
Narges - kolezanka z Isfahanu |
 |
rodzina z Isfahanu, ktora od dwoch dni gosci mnie i karmi pod swoim dachem |
 |
meczet imama w Isfahanie |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz